W 80 SMAKÓW DOOKOŁA ŚWIATA
Japońska ceremonia herbaciana
dr Monika Szyszka   

Zagłęb się z nami w tajniki japońskiego sposobu parzenia herbaty, który w swej najprostszej formie składa się aż ze stu niezwykle precyzyjnie wykonywanych czynności i daje okazję do obcowania z wyrafinowaną sztuką Dalekiego Wschodu.

Ceremonia herbaciana

Sado (‘Droga Herbaty’) lub inaczej Chanoyu (‘Wrzątek na Herbatę’), czyli ceremonia herbaty, mimo że wywodzi się z Chin, jest traktowana – i całkiem słusznie – jako część dorobku kulturowego Japonii. To właśnie Japończycy – a głównie Sen no Rikyu, największy mistrz ceremonii herbacianej, który w XVI wieku dopracował i ustalił wszystkie współczesne zasady – nadali jej charakterystyczną, przepełnioną pięknem i wyrafinowania formę. W miarę rozwoju ceremonii styl parzenia został podzielony na dwie szkoły: Urasenke i Omotesenke. Zasady ogólne dla obu szkół są takie same, styl różni się jednak szczegółami, na przykład herbata przyrządzona w stylu Urasenke powinna mieć pianę na całej powierzchni herbaty, w stylu Omotesenke zaś tylko na części, ponieważ ma to być estetyczne odwołanie do piany na stawie lub jeziorze.
Celem ceremonii jest szczere ugoszczenie zaproszonych gości czarką najlepszej herbaty. Sen no Rikyu kładł nacisk na szczerość intencji, z których miały wynikać: troska o dobre samopoczucie gości, skromność gospodarza i dbałość o każdy szczegół spotkania – ładne przedmioty, miłe otoczenie, przyjemna i relaksująca atmosfera. Ujmował to prosto:
Zaparz czarkę doskonałej herbaty; przygotuj węgiel tak, by ogrzał wodę; ułóż kwiaty tak, jak rosną na polu; w lecie stwórz chłód, w zimie ciepło; zrób wszystko przed czasem; bądź przygotowany na deszcz; poświęć uwagę tym, którzy Ci towarzyszą. Słowa te stanowią doskonałą ilustrację intencji ceremonii: maksymalna prostota wynikająca z maksymalnego zaangażowania.
Najprostsza forma parzenia herbaty nazywa się obondemae (obon to taca, na której ustawia się wszystkie utensylia) i składa się z około stu bardzo precyzyjnych i dokładnie ustalonych ruchów. Jest to uproszczona forma parzenia herbaty zwana zazwyczaj parzeniem na tacy. Pokazuje ona, jak można zastosować w życiu codziennym Drogę Herbaty, co pozwala rozkoszować się czarką tego napoju nie tylko w pokoju herbacianym, ale także w miejscu pracy, w szkole, czy w ogrodzie.
Ceremoniał parzenia herbaty może trwać od 15 minut do kilku godzin, w zależności od celu, liczby gości, ich zaangażowania, pory dnia czy pory roku. Krótkie ceremonie, podczas których każdy z gości delektuje się zaparzoną specjalnie dla niego w osobnej czarce herbatą, są nazywane usucha (‘herbata lekka’). Podczas dłuższych spotkań jest podawana koicha (‘herbata mocna’), zaparzona w jednej czarce i przekazywana z rąk do rąk przez kolejnych gości.
Podczas ceremonii Chanoyu wykorzystuje się zieloną herbatę startą na drobny proszek – ten rodzaj jest nazywany matcha i charakteryzuje się lekkim zapachem siana oraz kolorem od lekko słomkowego po prawie szmaragdową zieleń.
Każda ceremonia, nawet ta najprostsza, zaczyna się od przygotowania utensyliów: chusteczki do przecierania na sucho przedmiotów do ceremonii (fukusa), czarki (chawan), pojemniczka na proszek herbaciany (natsume), pędzla do ubijania (chasen), bambusowej łyżeczki (chashaku), miseczki na zlewki (kensui) i ściereczki do wycierania czarki (chakin), a także słodyczy. Następnie rozpoczyna się część ceremonialna, podczas której gospodarz wnosi talerz ze słodyczami i wychodzi po tacę, na której ustawiono przygotowaną wcześniej czarkę, pojemnik z herbatą, pędzel i łyżeczkę. Zanim jednak przekroczy próg pokoju herbacianego, klęka, odstawia na bok tacę i składa ceremonialny ukłon. Po ustawieniu tacy na matach tatami ponownie wychodzi, by przynieść miseczkę na zlewki. W tym momencie zaczyna się główna część ceremonii. Mistrz ceremonii wyciąga zza pasa obi chusteczkę i składa ją w specjalny sposób, by później symbolicznie wytrzeć nią z „kurzu świata” pokrywkę pojemniczka z herbatą i bambusową łyżeczkę. Do czarki nalewa wrzątku, by ją opłukać, po czym prawą ręką ujmuje bambusowy pędzel i zanurza go we wrzątku. Następnie obraca go dwa razy dookoła jego osi, ubija wrzątek, a na koniec zakreśla nim znak japońskiego sylabariusza hiragana no. Po wylaniu wrzątku do miseczki na zlewki gospodarz wyciera czarkę ściereczką, która także jest złożona w ściśle ustalony sposób. Każdy ruch ręki jest wykonywany według zasad danej szkoły tak, by kolejne czynności były harmonijne i miłe dla oka.
Teraz gospodarz ujmuje w prawą rękę bambusową łyżeczkę, po czym kłania się w stronę gościa i wygłasza grzecznościową formułkę: Okashi o dozo (Proszę się poczęstować ciasteczkiem). Kiedy gość raczy się słodyczami, gospodarz nabiera łyżeczką dwie porcje proszku herbacianego z pojemniczka na herbatę i usypuje stożek w kształcie góry Fudżi na dnie czarki. Następnie delikatnie wypełnia się mniej więcej jedną trzecią pojemności czarki wrzątkiem i bambusowym pędzlem utrzepuje napój. Ta czynność jest najważniejsza dla całości ceremonii, ponieważ nieumiejętnie utrzepana herbata będzie miała nierównomiernie rozprowadzone drobinki proszku herbacianego, co sprawi, że będzie gorzkawa. Bąbelki powietrza, które powstają w napoju, pomagają utworzyć równą zawiesinę herbaty. Gotową czarkę z napojem mistrz obraca trzy razy, by wzór na niej znalazł się z przodu, od strony gościa, i stawia ją przed nim na matach. Następnie głęboko i z szacunkiem się kłania. Gość także się kłania, po czym ujmuje w dłonie czarkę, obraca ją również trzy razy, aby wzór znalazł się od strony gospodarza, i powoli, delektując się, wypija napój. Po wypiciu jest chwila na oglądanie czarki, ponieważ ceremonia herbaciana, nawet w najprostszej formie, jest okazją do zetknięcia się z pięknymi przedmiotami, które często są dziełami sztuki. Kiedy gość przekaże opróżnioną czarkę gospodarzowi, ten nalewa do niej wrzątku i opłukuje ją z resztek herbaty, wylewając dyskretnie zawartość do specjalnej miseczki na zlewki. Jest to też hasło do powolnego zakończenia ceremonii, często podkreślone zwrotem: Oshimai kudasai (Proszę kończyć). Pozostaje jeszcze poskładanie utensyliów: mistrz ceremonii wkłada ściereczkę do czarki, na niej umieszcza bambusowy pędzel, a obok, na brzegu miseczki, kładzie bambusową łyżeczkę przetartą chusteczką. Wszystkie elementy zostają ustawione na tacy w taki sam sposób, jak na początku ceremonii, po czym gospodarz otrzepuje z pyłu herbacianego chusteczkę, składa ją w trójkąt i zatyka za pas obi, co jest oficjalnym znakiem zakończenia spotkania. Następnie wynosi miseczkę na zlewki, a na samym końcu tacę. Po przekroczeniu progu pokoju herbacianego gospodarz klęka i – tak samo jak na początku – składa głęboki ceremonialny ukłon, mówiąc: Domo arigato gozaimashita (Dziękuję bardzo), a goście powoli wychodzą i powracają do zwykłej, pełnej hałasu i pośpiechu rzeczywistości.

Zdjęcia: (C) Czesław Chwiszczuk