Polski (Poland)English (United Kingdom)

Pomysł wydawania czasopisma o kawie, czekoladzie i herbacie, które z czasem otrzymało tytuł „Filiżanka Smaków”, powstał – jakże by inaczej – przy filiżance, a jest ucieleśnieniem marzeń o podróży do świata pełnego tajemnic.

Ale po kolei. Siedzieliśmy w miłej atmosferze, delektowaliśmy się aromatem i smakiem popijanej kawy, i nagle zaczęliśmy rozmawiać o smakach; tych, które dobrze znamy, i tych, które dopiero poznajemy. Przywołaliśmy więc i czasy, które się z nimi kojarzą, i okazało się, że jeszcze nie tak dawno wszyscy piliśmy jeden gatunek kawy, po którą w dodatku wystawaliśmy w długich ogonkach całymi rodzinami. Dziś z kolei – istnieje tak wiele gatunków i rodzajów kaw i herbat. Aż nie do uwierzenia, że zaledwie w ciągu kilku lat od lury z fusami doszliśmy do tak rożnych nut smaków i aromatów...

W ślad za wspomnieniami czasów, w których beztrosko popijaliśmy pierwszą kawę, przyszły te związane z miejscami, w których ją piliśmy w czasie studiów i wakacyjnych wojaży. Patrząc tylko na nasze miasto, wielu z tych miejsc, niestety, nie ma już na mapie Wrocławia. A żal. Na przykład Kuby  mieszczącego się niedaleko uniwersytetu, tego z małymi kwadratowymi stolikami, okupowanymi w ciągu dnia przez studentów i wykładowców. Kelnerka, pani Ania, bez przyjmowania zamówienia od razu przynosiła kawę z mleczkiem, a czasem przez chwilę pogawędziła, zaczepiając ciepło: „co tam u was, moje dzieci?” Aż łza się w oku kręci na takie wspomnienia, bo przecież obecnie trudno o takie miejsca... Albo słynnej Herbowej – herbaciarni w Rynku, do której przychodziło się ze względu na różnorodność herbat. Luksus jak na tamte czasy! Stali bywalcy zachwycali się herbatą muzułmańską, podawaną w małej czarce, ustawionej na wielkiej tacy, po to, aby obok zmieścić małe spodeczki z rodzynkami, migdałami, orzechami włoskimi i landrynką. Czy to aby na pewno po muzułmańsku?

Gdy tak wracaliśmy wspomnieniami do przeszłości, wtedy przyszedł nam do głowy pomysł, że miło by było opisać te nasze „Magiczne Miejsca”, a przy okazji poszukać innych, nowych, ważnych dla kolejnych pokoleń, a nawet dla innych kultur. Jak puściliśmy wodze fantazji, krok po kroku, wokół naszej FILIŻANKI przybyło pomysłów na nowe działy, artykuły, całe cykle. A to o historii napojów, a to o ich pochodzeniu, a to o gatunkach i rodzajach, a to o sposobach serwowania....

Tak powstał pomysł gazety, w której chcemy zbierać i systematyzować informacje na temat kawy, herbaty i czekolady. Nie mamy jednak ambicji zrobić z naszego czasopisma czegoś w rodzaju leksykonu czy przewodnika. Zależy nam, aby nasza gazeta była platformą, na której wiele osób zechce podzielić się z innymi swoimi wspomnieniami, przeżyciami, swoją wiedzą, ciekawymi historiami, które się przydarzyły, a o których najlepiej opowiadać właśnie przy filiżance kawy, kubku z herbatą czy bombonierce czekoladek. Naszą ambicją jest, aby na łamach tej gazety każdy znalazł coś dla siebie i uznał ją za własną.

Gdy zaczęliśmy zbierać materiały do pierwszego numeru, okazało się, że jest bardzo dużo ciekawych informacji na temat kawy, herbaty i czekolady, a ponieważ o dziwo dotyczą wielu dziedzin życia, jak na przykład gastronomia, handel, ekonomia, sztuka, rolnictwo, zdrowie, kosmetyka i wiele, wiele innych, są rozproszone w różnych miejscach. Chcąc Państwu ułatwić ich poznanie, podjęliśmy heroiczną próbę dotarcia do nich; jak również do osób zajmujących się zawodowo lub hobbistycznie tymi bądź zbliżonymi tematami. A wszystko po to, by wspólnie zaprosić Państwa na Filiżankę Smaków. By wspólnie delektować się smakami i aromatami, które czasem są tak blisko, że nawet ich nie zauważamy, a najczęściej nawet nie przypuszczamy, że kryją w sobie jakąś ciekawą historię, którą warto zgłębić...